O mnie

Cześć.

Na imię mam Sławek.

Lubię biegać z aparatem fotograficznym po różnych zakątkach miasta. Fotografuję głównie infrastrukturę miejską oraz naturę.

Oprócz fotografowania potrafię

stworzyć stronę www

, oraz wszelkie kanały Socialmedia dla Blogerów oraz firm. Co najważniejsze w tym wszystkim cena którą pobieram nie wynosi miliony złotych. Tworzę Facebooka dla firm, Instagram, Google firma, Twitter oraz pozostałe. Potrafię zrobić też proste grafiki, infografiki w darmowych narzędziach oraz w programie Adobe Photoshop.

Mogę również pozycjonować Twoją stronę www.

Poza tym że dłubię internety i uznaję to za swoje hobby również pracuję jak większość z nas wszystkich w jednej z grudziądzkich firm. Jeżeli kupisz u mnie usługę, jestem oczywiście gotowy opodatkować ją w US w każdy dogodny , dozwolony prawnie sposób. Na pewno nie będziemy robili wspólnie ,,cichych interesów”

Mogę również pomóc w napisaniu krótkich tekstów reklamowych do Google, Facebooka lub wizytówek do katalogów.

Grupa na Fb dla przyszłych par młodych w Grudziądzu

Jako Bloger

mogę przetestować oraz opisać produkt z Twojego punktu produkcyjnego lub sprzedażowego i w ten sposób go

zareklamować na Swojej stronie.

Wystarczy że wyślesz mi próbkę testową produktu, w formie bezzwrotnego barteru, sprawdzamy, testujemy, i robimy opis oraz reklamę Twojego wyrobu!

W ten sposób

uzyskasz licznych klientów swojego punktu sprzedaży oraz tysiące nowych wizyt na profilu swojego biznesu.

Na platformach socialmedia zorganizuję

konkurs dla Twojej firmy

, nie będzie to konkurs na popularne ,, żebrolajki” który jest nielegalny, aczkolwiek przymykane jest oko przez instytucje prawa na ten rodzaj konkursów. Zorganizuję dla Waszego biznesu całkowicie legalny, dozwolony konkurs.

Zdecyduj się na usługę w bardzo niskich cenach, nawet z opodatkowaniem chociażby w formie umowy- zlecenia itp. W ten sposób zaoszczędzisz sporo pieniędzy.

Efekty reklamy będą identyczne jak w firmach drogich, wysoko budżetowych!

Bez nazwy-1

Ja w szpitalu

Sars Cov 2 Szpitalny oddział tzw. ,,Covidowy” w grudziądzkim szpitalu.

Krótki opis mojego pobytu w grudziądzkiej lecznicy.

Pewnej soboty (wielkiej, świątecznej 2021r) po ośmiodniowych, domowych zmaganiach oraz walce z wirusem Sars Cov 2 w warunkach domowych, krótko mówiąc zabrano mnie do szpitala. Duszności, niewydolność oddechowa oraz wysoka temperatura 39 st C spowodowała zabranie mnie przez skład Ratownictwa Medycznego do lecznicy. Przyjęcie do placówki medycznej odbywało się jak przyjęcia w warunkach codzienności. 

Sala segregacyjna,

wykonano badania wstępne, EKG, krew, Tomografię Komputerową płuc, oraz inne badania podczas których byłem emocjonalnie zestresowany. Nie jestem częstym gościem lecznic szpitalnych, więc emocje towarzyszące dosyć ciężkiemu zakażeniu ,,Koronawirusem” miały prawdopodobnie rację bytu w umyśle mojej skromnej osoby. Nie jestem również żadnym szarlatanem ani anty-Covid-owcem, dlatego pomimo już ciężkiego stanu zdrowia nie przeraziłem się widokiem personelu medycznego ubranego w stroje ochronne, czyli tzw ,,kombinezony ufoludka” Trochę dziwnie wygląda personel medyczny w kombinezonach zabezpieczających,

niestety muszą to nosić

ponieważ chcą żyć tak jak my wszyscy.

Jedyne co można się domyśleć, zespołowi medycznemu jest bardzo ciężko funkcjonować około 12 godzin dziennie w kombinezonach ochronnych. Z sali segregacyjnej trafiłem na oddział tzw Covidowy w grudziądzkim szpitalu, tam zostałem już zaopatrzony w tlen oraz wiele medykamentów w postaci kroplówek, zastrzyków oraz zwykłych leków. W trakcie trwania choroby schudłem około 10 kg, we wielkim tygodniu moim domowym posiłkiem chorobowym, zjadanym z częstotliwością co około 2 dni, przeżutym na siłę przez zęby był

półmisek kisielu.

W chorobie wszelkie strawy są niesmaczne. Po kilku dniach pobytu w szpitalu najmocniejsze dolegliwości chorobowe pod wpływem tlenoterapii oraz leków zaczęły ustępować. Pozostając przy jedzeniu, normalną strawę w postaci obiadu szpitalnego zjadłem dopiero po 5 dniach pobytu w szpitalu. Wcześniej przeżułem przez zęby jakąś kanapkę która wydawała się niesmaczna. Ogółem, jedzenie w naszym grudziądzkim szpitalu raczej nie podchodzi pod menu z 5-cio gwiazdkowego hotelu, jednak nie jest również na najniższym poziomie. Śniadania oraz kolacje stanowią kanapki z masłem, wędliną, oraz kawałek zieleniny, sałaty, pomidora. Dania obiadowe to zazwyczaj element kurczaka gotowanego, ryż lub ziemniaki, łagodny sos z warzyw. Osobiście jestem zadowolony z  tego że mamy w tej chwili w naszym mieście szpital jednoimienny, zakaźny w którym my, grudziądzanie możemy nadal się leczyć w miarę potrzeby. Nie jesteśmy wywożeni na razie do Świecia, Łasina itd. Technicznie, w szpitalu są przerabiane wszelkie sale rehabilitacyjne, sportowe na sale chorych z Sars Cov 2,

szpital nie marnuje w tej chwili żadnych miejsc,

gdzie można ułożyć nowego pacjenta.  Grudziądzka lecznica pomimo wielu kłótni, sporów na szczeblu samorządowym działa do dnia dzisiejszego na najwyższym poziomie jak było dotychczas. Pełne zaangażowanie lekarzy, pielęgniarek oraz pozostałego personelu świadczy o pełnym profesjonaliźmie grudziądzkiej lecznicy.

Serdeczne podziękowanie za doskonałą opiekę medyczną dla kadry medycznej oraz pielęgniarskiej Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. dr. Władysława Biegańskiego w Grudziądzu.

 

Sławomir Jagodziński